Strona główna » Blog » Naturalne kule kąpielowe

Naturalne kule kąpielowe

Wyświetleń: 253
Moje kule są jedyne w swoim rodzaju ...

Niemało czasu poświęciłam na dobranie naturalnego i dobrego składu moich kul kąpielowych, aby pielęgnowały ciało podczas kąpieli, zapewniały miłe i relaksujące doznania oraz nie stwarzały dodatkowego niebezpieczeństwa podczas wychodzenia z wanny.

Na przykład jako barwnik wybrałam mikę mineralną czyli barwione tlenkami metali płytki krzemu - surowce naturalnie występujące w naturze i nie obciążające środowiska.
Są też tzw. miki będące barwionymi cienkimi płytkami z tworzywa sztucznego. Pewnie słyszeli Państwo o wielkim problemie z plastikiem w oceanach, na lądzie, w wodzie pitnej i nawet w powietrzu. Plastik jest już wszechobecny i zabija nie tylko zwierzęta morskie, ptaki, organizmy w glebie, ale szkodzi i nam. Nawet w organizmach niemal wszystkich najmłodszych dzieci stwierdzono alarmujący poziom plastiku.
Lepiej więc unikać plastiku gdzie tylko się da.

Innym problemem mogą być zapachy stosowane w kulach kąpielowych. Wielu producentów wybiera syntetyczne pachnidła, bo ich cena jest bardzo niska. Ja wolę ich nie stosować, gdyż są szkodliwe, boli mnie od nich głowa. Moje klientki szanuję i też truć nie zamierzam. W moich kosmetykach stosuję wyłącznie naturalne olejki zapachowe oraz olejki eteryczne o właściwościach aromaterapeutycznych.

Ważnym aspektem jest dla mnie również bezpieczeństwo stosowania kul kąpielowych. Często czytam ostrzeżenia na opakowaniach kul kąpielowych, aby uważać podczas wychodzenia z wanny, gdyż jej ścianki są śliskie, ponieważ oleje i olejki osadzają się na  wannie. Z tym faktem łączą się dwie sprawy: po pierwsze oleje i masła, które mają pielęgnować skórę, pływają oczkami na powierzchni wody i mają szansę "zadziałać" dopiero gdy wychodzimy z wody i słabo spłuczemy ciało. Druga sprawa jest już poważniejsza: na powierzchni wody pływają też olejki zapachowe i eteryczne (jeżeli zostały dodane do kul). To może już być niebezpieczne dla naszego zdrowia. Olejki eteryczne są substancjami bardzo mocno skoncentrowanymi i nie wolno ich stosować na skórę w postaci nie rozcieńczonej. Natomiast oczka olejków eterycznych pływające po powierzchni wody mogą pozostać bezpośrednio na skórze przy wychodzeniu z wanny. Niektórzy producenci "potrafią" rozpuścić oleje i olejki w wodzie używając potencjalnie rakotwórczej substancji chemicznej. I ciągle nazywają swoje produkty naturalnymi.
Nie wspomnę ile trzeba się napracować, aby doszorować wannę z tego tłuszczu pozostałego na ściankach wanny po kąpieli. ... i po relaksie.
Moje kule kąpielowe nie mają tych niepożądanych cech. Oleje i olejki są równomiernie rozpuszczone w wodzie w wannie, pielęgnują ciało przez cały czas ciepłej i relaksującej kąpieli, mają dość czasu, aby wchłonąć w skórę i przekazać jej swoje dobroczynne działanie. I to w naturalny sposób.
A po kąpieli wannę wystarczy spłukać wodą.

Oczywiście trzeba zachować ostrożność wychodząc z każdej mokrej wanny.

I jeszcze ciekawostka. Już wiem dlaczego niektórzy nie oferują kul kąpielowych, jedynie półkule kąpielowe. Nie potrafią zrobić kul, aby nie pękały. Fakt, nie jest to łatwe. Ja wypracowałam technologię produkcji kul dopiero po kilkudziesięciu próbach.

Pozdrawiam serdecznie
Joanna

 
Komentarze (0)

Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii Blog
Korzystanie z tej witryny oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji możesz znaleźć w naszej Polityce Cookies.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu